Lista utworów:
01. (To) tylko raz 1
02. Intro
03. (To) tylko raz 2
04. To-samo
05. Retro 01
06. Nie jestem dawno
07. Wibracja
08. Szósty Zmysł
09. Retro 02
10. Cepelia
11. A mieliśmy być poważni…
12. W branży
13. Gubisz ostrość
14. Dziś
15. Retro 03
16. Nie jestem dawno (Ajron Remix)
Single:
Nie jestem dawno
Szósty zmysł
W branży
Nagrody:
brak
Wybrana recenzja:
Można pokusić się o stwierdzenie, że wszystkiego, do czego przyczynił się Noon na początku XXI wieku, okazało się niemałym sukcesem. O “Światłach Miasta” warszawskiej grupy Grammatik już swego czasu pisałem. Niemal równie dobrze Noon spisał się współpracując z Pezetem. Duet zęby pokazał już przy okazji “Muzyki Klasycznej”, lecz dopiero “Muzyką Poważną” wspiął się na wyżyny swoich umiejętności.
Pezet to jeden z najlepszych, polskich raperów. Bez dwóch zdań operuje on lepszym flow i techniką, niż Eldo i Jotuze. Z drugiej strony członek grupy Płomień 81 nie zapodaje tak ambitnych i inteligentnych tekstów, co Leszek Kaźmierczak. Nie zmienia to jednak faktu, że Pezet na “Muzyce Poważnej” ma naprawdę wiele ciekawego do powiedzenia. Już na samym początku w niezwykle sugestywny sposób przekonuje słuchacza: “Płyta bez okładki, bez opisu – no nie wiem // Wrzuć oryginał na słuchawki i niech trafi prosto w ciebie”. Każdy kto słuchał “Muzyki Poważnej”, jednoznacznie stwierdzi, że płyta ma swój niepowtarzalny klimat. Nie będę wiele ryzykował, jeśli stwierdzę, że cały krążek tematycznie kręci się wokół jednego tematu. Mianowicie, wchodzenia w dorosłość.
Słychać to prawie na każdym kroku. W “To-Samo” Pezet nawija “Wciąż to samo, zmienia się pogoda i wiek, wciąż to samo tamtych tylko szkoda ci jest, wciąż to samo kilka nowych twarzy no i tydzień, wciąż to samo – ale co jutro może przynieść?”. Chwilę później raper wprost z Ursynowa w kawałku “Szósty Zmysł”, daje nam do zrozumienia, że “Ludzie zamienili miłość do życia, w miłość do wódki”, zaś trzy razy zostały wplecione różne wersje wspominkowego, lecz równocześnie przygnębiającego i smutnego, numeru “Retro”. Dużo ciekawego słyszymy również w najbardziej wypromowanym kawałku “Nie Jestem Dawno”, którego zarówno oryginalna wersja, jak i zamieszczony na płycie remiks Ajrona, trzyma wysoki poziom. Życie Pezeta-gówniarza opisywane jest w po stokroć znakomitym kawałku “Gubisz Ostrość”, a prawdę o naciskach w przemyśle fonograficznym poznajemy, dzięki rzucanym przez warszawskiego rapera w utworze “W Branży” słowom: “Wydawca mówi – nagraj jakąś ‘Sienioritę’, ja mówię – już nagrałem na poprzedniej płycie”. Natomiast “Dziś” to piosenka nagrana od serca – można wnioskować, że była ona napisana w czasie jakiegoś załamania nerwowego artysty. W końcu, słów: “Nie chce mi się żyć” nie wypowiada się bez powodu. Z tego konceptu zdają się wyłamywać tylko dwa, z jednej strony mało ambitne, z drugiej – ironiczne, numery – “A mieliśmy być poważni…” oraz “Cepelia”.
“Muzyka Poważna” to również rewelacyjna forma Noona, porównywalna jedynie do wspomnianej już produkcji Grammatiku, albumu “Światła Miasta”. Niemal każdy bit to prawdziwe mistrzostwo świata. Ciężko wskazać konkretnego faworyta – powala zarówno “W Branży”, “Gubisz Ostrość”, jak i chociażby “Szósty Zmysł”, czy “Nie Jestem Dawno”. Spore wrażenie robi również tykający zegar w wszystkich trzech częściach utworu “Retro”. Nie można jednak zapominać o pozostałych osobach mających wkład w “Muzykę Poważną”. Pierwszą z nich jest DJ Panda, który ocutował i oskreczował cały album. Zasługi należą się też autorowi znakomitego remiksu numeru “Nie Jestem Dawno”, Ajronowi.
Druga i – niestety – ostatnia płyta duetu Pezet-Noon, to jedna z najlepszych płyt w historii polskiego rapu. W 2007 roku był to najbardziej katowany przeze mnie krążek. Podejrzewam jednak, że będę do niego wracał jeszcze nie raz. Brawa należą się tu nie tylko Pezetowi, za świetne, poruszające i dotykające teksty “od siebie”, ale również Noonowi, za bity, których mogą mu pozazdrościć niemal wszyscy producenci z naszego kraju. Nie pozostaje mi nic innego, jak polecić “Muzykę Poważną” słuchaczom polskiego rapu. To jest jeden z tych klasyków, który każdy powinien znać, porównywalny jedynie do najlepszych płyt grup pokroju Paktofoniki, Kalibra 44, czy wielokrotnie wspominanego już Grammatiku. Trzeba poznać, za wszelką cenę.
autor recenzji: Maciej “Lite” Blatkiewicz
Podziel się na Facebooku





bilety lotnicze